Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
patryk2431
Wymiatacz

Dołączył: 06 Lip 2009
Posty: 444
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Mokrsko
|
Wysłany: Sob 11:41, 22 Cze 2013 Temat postu: Wypadek, a mogło do niego nie dojść. |
|
|
Witam
Dawno mnie tu nie było, ale z wydarzenia które stało się tego tygodnia postanowiłem napisać co nie co, aby przemówić ludzią do rozsądku, nie tylko tym w puszkach ale i na moto też. W temacie nie będą nawet wspomniane słowa o komarkach typu Simson czy Jawka choć w sumie powinny, ale czasami trzeba mówic o pewnych rzeczach.
A więc tak. Jest godzina 18:00, kumpel do mnie dzwoni, "możesz przyjechać, złożymy twoje moto bo zlot się zbliża". Czyściliśmy gaźniki w GS 500. Wyciągnałem samochód, zakupiłem 5l wahy, filter paliwa i lecę... Jadę w jego stronę domu ale widze że i on jedzie w moją, zatrzymałem sie i ugadaliśmy sie że spotkamy się pod jego domem, miał coś jeszcze do załatwienia na "mieście"... Stoję pod jego domem 15 min, pół godziny.. Adama nie ma. Pojechał "erłanem"(Yamaha yzf R1) wówczas tez pomyslalem ze moze byc cos nie tak, ze 10 km leci nie wiadomo ile i wgl... Napisałem do niego sms. Cisza... Patrze na telefon dzwoni drugi kumpel, chwila grobowej ciszy i mówi "Leć pod delikatesy, my tam zaraz będziemy, Adaś miał wypadek". Ręce mi opadły, ale po chwili przekręciłem stacyjką i pojechałem... Wał chciał wyjść bokiem w samochodzie. Byłem juz prawie na miejscu, widze koguty straży pożarnej, pogotowia już nie było... Widzę moto leży potrzaskane, złapałem się za głowę i nawrót do szpitala.
Podsumowywując, kumpel przez wymuszenie skasował moto za 20 parę kafli. Rozpie*** nogę i praktycznie cały swój dobytek, marzenie które wisiało nad jego łózkiem na plakacie... Dziekować Bogu że nic się nie stało mimo wszystko napewno nie zapomni tego do końca życia. Jechał od strony wschodniej a zdolna pani od zachodu... skręcała do sklepu po jej lewej stronie i jak to się tłumaczyła "po prostu go nie widziałam".. Kumpel miał na blacie może z 60-70, uciekł na chodnik odbił się od samochodu, zerwał zderzak, moto poleciało pierwsze. Uderzyło w betonowy słupek a on troszkę dalej... Jechał wówczas bez kombinezonu, gdyby był noga była by cała, a raczej jego kolano... Strat i tragedii nie było dużej, ale jak nie wiele brakowało do głebokiego nieszczęścia. Wyjechał tylko na chwilkę więc stroju nie zakładał... Dlatego apeluje do wszystkich do kogo choć w jakimś małym stopniu porusza się po drodze. oczy szeroko otwarte, dookoła głowy, i odpowiednie zabezpiecznie które może uratować życie, to podstawa!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Nowicjusz
Wymiatacz

Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 772
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sob 12:45, 22 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Cóż kolejna historia z cyklu "puszka nie patrzy to nie widzi" (swoją drogą ciężko nie słyszeć R1 - nawet jak jedzie wolno - no ale może i głucha była?). Kierowcom aut łatwo się tłumaczyć "nie widziałem/łam, on jest taki mały". Ale kilka razy jechałem dosłownie obok auta (droga 2 pasy w każdym kierunku) z podobną prędkością i taki cep chciał zmienić pas (przez co zaczął mnie spychać na chodnik - a krawężnik wysooki - to wiałem do tyłu ale nie ważne) i jak miał mnie nie zauważyć? Nie rzadko dochodzę do wniosku że jak bardzo bym się nie "oświetlił" odblaskami czy czymkolwiek innym to dalej dla "puszkarzy" będę niewidzialny. Druga sprawa że motocykliści też swoje za uszami mają. Oczywiście nie każda puszka chce nas zabić, są również normalni kierowcy którzy np potrafią się przesunąć się w korku by zrobić miejsce dla motorów czy skuterów, ale jednak zawsze tych najgorszych się najbardziej pamięta.
Tak na koniec, pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla kumpla, a dla Yamahy R1 to już chyba tylko cyber świeczka [*].
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
moskit122
Wymiatacz

Dołączył: 18 Wrz 2010
Posty: 2699
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 120 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: [Wlkp.] Poznań/Kobylin
|
Wysłany: Nie 21:38, 23 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Kumpel był dobrze ubrany tylko kask nie był z najwyższej półki, zginął 3,5 roku temu w taki sam sposób. Biegli określili prędkość "erłana" na 80km/h... Nie ma wyjazdu po bułki 50m do sklepu bez ubrania, nie ma wyjazdu współczesnym motocyklem bez dobrego kasku. Zabytki to moje ryzyko które niestety podejmuje...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
AndcRew
Początkujący

Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 14:07, 29 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Sorry ale zazwyczaj to motocyklisci sa winni. Rozumiem ze jechal przepisowo? Bo najczesciej motocyklista zapieprza i potem ma pretensje ze nie zdazyl sie zatrzymac. A kto mu udowodni ze jechal za szybko? Ale wlasnie gdy slysze takie historie moge docenic urok jawki, bo na niej ciezko o tragiczny wypadek.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ruszi
Bywalec

Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon 19:02, 29 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
moskit122 napisał: | Zabytki to moje ryzyko które niestety podejmuje... |
...a współczesne to nie Twoje ryzyko, które podejmujesz? Zasada idealnie ta sama niezależnie od prędkości czy wieku pojazdu.
AndcRew napisał: | Ale wlasnie gdy slysze takie historie moge docenic urok jawki, bo na niej ciezko o tragiczny wypadek. |
Myślę, że delikwent z przytoczonej historii podobnie by skończył jadąc jawką czy jakimś skuterem.
Jednoślad, to jednoślad. Nie ma szans z autem czy ciężarówką jaki by nie był. Zawsze będzie mniejszy, lżejszy, bez pasów bezpieczeństwa i osłon.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
holipa
Wymiatacz

Dołączył: 20 Sie 2010
Posty: 1869
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 51 razy Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: pomorskie
|
Wysłany: Pon 19:30, 29 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Ruszi bez obrazy ale nie pierdol. jednoślad jest zwrotny , ma bardzo mocne hamulce i w nowych sprzętach sporo mocy.
można ominąć gamonia , wyhamować albo przyspieszyć i uciec.
no ale jak kierownik pizda to i turbina nie zagwizda...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nowicjusz
Wymiatacz

Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 772
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pon 19:38, 29 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
AndcRew napisał: | Sorry ale zazwyczaj to motocyklisci sa winni. . |
[link widoczny dla zalogowanych]
Przeczytaj sobie ten raport, wg mnie jest obiektywny bo podaje konkretne liczby, zacznij czytać od "My, motocykliści". Liczba wypadków motocykl-auto 2 395, liczba spowodowanych przez motocyklistów wypadków 994, więc wynik ma się tak (mniej więcej) 45% motocykliści, 55% auta. Nie chcę tu na siłę bronić ścigantów, ale bądźmy obiektywni.
A jawka nie jest tak bardzo "bezpieczniejsza" niż inny pojazd, bo nawet jak ty będziesz jechał prawidłowo i bezpiecznie to zawsze może znaleźć się idiota który zechce rzucać w ciebie kamieniami - sam miałem taki przypadek, policja "eskortowała kiboli" (co to za eskorta skoro pozwalali im rzucać we mnie kamieniami?) ja jechałem ulicą (to było za miastem) i próbowali mnie trafić ale żaden nie dorzucił - kolejny dowód policyjnej niekompetencji.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Nowicjusz dnia Pon 19:42, 29 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ruszi
Bywalec

Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Śro 9:29, 31 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Jestem tego samego zdania, co Nowicjusz. Całkiem fajny raport, powinien być rzetelny bo jako źródło podaje KGP.
Holipa: sam nie pierdol, bo skoro to jest takie hej ho ominąć i uciec przed wypadkiem w te ułamki sekund, to skąd tyle wypadków? Niektórych rzeczy nie przeskoczysz. Gość wymusi na Tobie pierwszeństwo bo Cię 'nie zauważył' i nie masz nawet możliwości reakcji. Albo jedź te 120-150 i niech jakiś gamoń Ci wyskoczy w pełnym ruchu. Nie ma gdzie uciec w zasadzie. Jadąc samochodem zamiast motocyklem byś miał dużo większe szanse (oczywiście nie na ucieczkę) mimo małej zwrotności itp. Chyba nie muszę Cię przekonywać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nowicjusz
Wymiatacz

Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 772
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Śro 19:45, 31 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Ruszi napisał: | Holipa: sam nie pierdol, bo skoro to jest takie hej ho ominąć i uciec przed wypadkiem w te ułamki sekund, to skąd tyle wypadków? Niektórych rzeczy nie przeskoczysz. Gość wymusi na Tobie pierwszeństwo bo Cię 'nie zauważył' i nie masz nawet możliwości reakcji. Albo jedź te 120-150 i niech jakiś gamoń Ci wyskoczy w pełnym ruchu. Nie ma gdzie uciec w zasadzie. Jadąc samochodem zamiast motocyklem byś miał dużo większe szanse (oczywiście nie na ucieczkę) mimo małej zwrotności itp. Chyba nie muszę Cię przekonywać... |
A przecież nie każdy ma dość umiejętności na takie manewry, albo po prostu w tej chwili patrzyłeś w inną stronę (np jak się patrzy w przód, to nie patrzy się w tył, prawda? I odwrotnie) więc jak patrzysz w lusterka a w tym momencie ktoś wymusi ci bezpieczeństwo to też będzie bolało. No ale jest ryzyko (byle nie za wysokie ), jest zabawa .
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Nowicjusz dnia Śro 21:22, 31 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
holipa
Wymiatacz

Dołączył: 20 Sie 2010
Posty: 1869
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 51 razy Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: pomorskie
|
Wysłany: Śro 20:08, 31 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Ruszi jak nie jesteś w stanie natychmiast reagować na pojawiające się przeszkody to w mojej ocenie nie powinieneś nawet na rowerze jeździć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piotrek1818
Wymiatacz

Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 1165
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 27 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olsztyn (okolice;Gryzliny)
|
Wysłany: Czw 14:00, 01 Sie 2013 Temat postu: |
|
|
Ostatnio kumpel miał wypadek na R6 , leciał 160 i składał sie w zakręt a z naprzeciwka wyjechało audi a6, żeby było ciekawiej ścinało zakręt i motocykl odbił sie od tylnego koła , dosyć mocno. Mu sie nic nie stało , maszyna kompletnie rozdupcona
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Co ciekawe, wina motocyklisty ! Kierowca audi nawciskał jakieś bajki , policjanci zinterpretowali to w dziwny sposób , bo stwierdzili ze poszkodowany chciał wziąć zakręt szerokim łukiem na co wskazują ślady opon zostawione przez lecącą po asfalcie kupke części z R6.
Sprawiedliwość chyba nie istnieje. Rok temu mój świętej pamięci kuzyn jechał benzerem, chińskim czoperkiem polną drogą , na wjeździe do lasu. Widział z naprzeciwka kolege na swoim bzyku, dziwnie sie stało że stracił kontrole nad czopsim i spadł z niego, pod koła kolegi. Efekt, pęknięta aorta i krwotok wewnętrzny . Karetka zwlekała z odjazdem około 10 minut po podaniu znieczulenia, gdyby sie spręzyli to może by żył . Tego samego dnia uciekał przed niebieskimi niezarejestrowaną Yamahą frz 600 genesis .
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Piotrek1818 dnia Czw 14:05, 01 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ruszi
Bywalec

Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 51
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw 14:28, 01 Sie 2013 Temat postu: |
|
|
Widzę, że jednak Ci za daleko do łba żeby to zrozumieć... Nieraz jedyną reakcją, którą zdążysz 'wykonać' jest pomyślenie 'o JESTEM GŁUPI, bo napisałem KU*WA!', a co dopiero uciec spod kół. Ja wiem, że Ty jesteś kozak, ale tacy to się zdarzają raz na milion lub rzadziej, czyli statystycznie może ich być maksymalnie ponad 6 tysięcy na świecie. A kierowców standardowych dużo dużo więcej
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nowicjusz
Wymiatacz

Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 772
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Czw 15:26, 01 Sie 2013 Temat postu: |
|
|
Holipa refleks i umiejętności na poziomie Rossiego wcale nie gwarantują ci że unikniesz wypadku, oczywiście nie jest to bez znaczenia, znacznie poprawią twoje rokowania na uniknięcie zderzenia, ale nic nie gwarantują. Czasem masz tylko np 0,5sek (pół sekundy) by zareagować, np gdy przejeżdżasz przez skrzyżowanie na zielonym, a ktoś z boku grzeje przez czerwone. I tu Ruszi ma rację. Nie na wszystko mamy wpływ. Ja uważam że na terenie zabudowanym rozsądna prędkość to tak max 70-75km/h a poza terenem zabud. to tak 120km/h, dla motocykla, oczywiście na autostradzie czy ekspresówce to więcej .
Piotrek1818: A z twojej wypowiedzi to słabo rozumiem o co chodzi, wyjaśnisz to?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piotrek1818
Wymiatacz

Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 1165
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 27 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Olsztyn (okolice;Gryzliny)
|
Wysłany: Czw 17:37, 01 Sie 2013 Temat postu: |
|
|
A czego dokładniej nie zrozumiałeś? Części o wypadku kolegi czy wypadku kuzyna ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nowicjusz
Wymiatacz

Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 772
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 31 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Czw 19:45, 01 Sie 2013 Temat postu: |
|
|
Zdecydowanie kumpla.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Bluetab template design by FF8Jake of FFD
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|